<title_newspaper="Trybuna robotnicza">
<title_article="Nowy zarząd ‘Caritasu’ pomaga naprawdę najbiedniejszym">
<author_1="md">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="2">
<date="1950-02-10">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Jak już donosiliśmy, w dniu wczorajszym objął urzędowanie nowy zarząd „Caritasu”, w skład którego weszli cieszący się powszechnym zaufaniem społeczeństwa duchowni katoliccy oraz działacze świeccy.
Nowy zarząd powziął na swoim pierwszym inauguracyjnym posiedzeniu uchwałę postanawiającą załatwić pozytywnie nadesłane wnioski o pomoc, po uprzednim komisyjnym zbadaniu warunków życia wnioskodawców oraz postanowił przeprowadzić inwentaryzację majątku „Caritas” diecezji katowickiej.
Dzień 8 lutego 1950 r. stanowić będzie przełomową datę w działalności nowego „Caritasu”, który staje się placówką śpieszącą z prawdziwą i sprawiedliwą pomocą ubogim i potrzebującym.
W dniu tym w lokalu zarządu diecezjalnego ks. dyr. Bak wręczył 13-tu osobom, zamieszkałym w osławionych barakach „Caritasu” przy ul. Lisieckiego 17 dary w postaci odzieży. 13-cie osób, obarczonych liczną rodziną opuściło po raz pierwszy biura „Caritasu” z twarzami uśmiechniętymi, ze świadomością, że otrzymały należytą pomóc.
Dla każdego z petentów znalazło się dobre słowo. A przecież petenci przyszli onieśmieleni pamiętając doskonale rządy siostry Bolesławy, pamiętając jej słowa, gdy się do niej zwracali z prośbą by odremontowano przeciekające dachy baraków: „…dla mnie możecie…” i dalej następował epitet, który bynajmniej nie licuje z leksykonem siostry zakonnej.
— Pamiętajcie o tym, że Rząd Polski Ludowej będzie wam zawsze pomagał, że zawsze wyciągnie rękę do najbiedniejszych…
Oto słowa ks. dyr. Baka wypowiedziane do biednych, którzy zgromadzili się w lokalu „Caritasu”.
Maria Kauf, matka dwojga dzieci, w ciągu dwóch lat pracowała w „Caritasie” jako sprzątaczka, otrzymując miesięcznie 200 zł. W ciągu dwuletniego okresu otrzymała tylko jedną paczkę żywnościową. Dziś Maria Kauf pracuje w CZMPW i dziś, dopiero nowy zarząd rozpatrzył jej prośbę o pomoc, udzielając jej naprawdę należytej pomocy w odzieży.
Maria Kauf otrzymała ubranka dziecinne, bieliznę, swetry, obuwie, kostium damski, suknie.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>